Deptak z Kościuszki w centrum Piaseczna

Pisz tutaj o nurtujących problemach mieszkańców gminy Piaseczno, ich pomysłach oraz propozycjach rozwiązania.

Moderator: GTW

Deptak z Kościuszki w centrum Piaseczna

Postautor: Ireneusz » śr sty 18, 2017 1:20 pm

Obrazek

A gdyby tak z Kościuszki utworzyć deptak z jednym pasem ruchu dla samochodów?

Taki pomysł przedstawił na ostatniej Komisji Polityki Gospodarczej RM w Piasecznie Robert Widz, jej przewodniczący. Założenie jest proste. Usunąć samochody parkujące wzdłuż Kościuszki, poszerzyć chodnik, dać ludziom więcej miejsca m.in. do spacerowania. Najemcom lokali użytkowych dać szansę na stworzenie ogródków, takich które będą mogły działać do 18 albo do 22. Dzięki temu kolejna część miasta ożyje. Wszystkich obrońców tych 20 miejsc parkingowych (od Skweru Kisiela do Nadarzyńskiej jest ich dokładnie tyle) uspokoję – większość radnych kręci nosem.

Ulica Kościuszki w uchwale z 2003 roku w sprawie zmiany w MPZP miasta Piaseczno – na terenie śródmieścia, opisana jako teren od ulicy Jana Pawła II do Nadarzyńskiej, widnieje jako ciąg pieszo- jezdny. Ciąg pieszo-jezdny wg prawa nie oznacza wiele. Chodnik po obydwu stronach jezdni, jeden kierunek ruchu i jeden pas jezdni, wypełnia ten zapis w pełni.
W 2009 roku firma RDH Architekci Urbaniści, potocznie w Piasecznie zwani Holendrami, stworzyła koncepcję i określiła kierunek rozwoju miasta.

– Aktualne centrum nie jest miejscem zachęcającym mieszkańców do przebywania w nim. Ruch samochodowy, niskiej jakości sklepy oraz brak atrakcyjnie zagospodarowanych dla mieszkańców miejsc (ogródki, tarasy, kawiarenki itp.) decydują o jego wyglądzie i sposobie wykorzystania – pisali w 2009 r. Holendrzy.

Powstał więc rynek. Za grube miliony. Wiele osób go krytykuje za brak drzew i z rozżaleniem wspomina zieleń, z której korzystały tylko gołębie i radiowozy. Rewitalizacja przyniosła jednak efekty. Na rynku w ciepłe dni, codziennie jest pełno ludzi. Spotykają się, jedzą, słuchają koncertów, oglądają spektakle. Ten maleńki fragment miasta żyje do godziny 22. Wiele osób twierdzi, że za krótko, jednak patrząc na pozostałą część śródmieścia, to i tak jest doskonale.
W najbliższej przyszłości oddany zostanie do użytku zrewitalizowany Skwer Kisiela, w tym roku może część Traktu nad Perełką, w odleglejszej przyszłości zrewitalizowana zostanie ul. Nadarzyńska.

Czemu więc nie połączyć tych miejsc ulicą Kościuszki, wyprowadzając stamtąd 20 samochodów? Radny Mucha słusznie zauważył, że nie można tego miasta zakorkować bardziej. Stanął również w obronie sklepikarzy, którzy muszą mieć dochód, a żeby mieć dochód klienci muszą mieć gdzie zaparkować.

– Tu nie parkują nasi klienci. Oni jeżdżą w kółko, żeby zatrzymać się na kilka minut, aby odebrać jedzenie i najczęściej stają gdzieś dalej – mówi mi pani Magda z Jacka i Placka, bistro przy Kościuszki. – Możliwość poszerzenia chodnika kosztem parkingu i wystawienia na nim ogródków to dla nas dobry pomysł – dodaje pani Magda.

Może więc warto po prostu zapytać tych sklepikarzy i mieszkańców kamienic? Przedyskutować możliwości. Zrobić dla nich konsultacje. Przemyśleć za i przeciw. Może na początek zagrodzić parking tylko na weekendy? Może on jest w ogóle niepotrzebny? Niektórzy mieszkańcy parkują w swoich podwórkach, a oddalony o kilkadziesiąt metrów parking między komendą a sądem pomieści ponad 100 samochodów.

Radni twierdzą, że w pozbyciu się 20 samochodów, a może i nawet 35 (od rynku do Nadarzyńskiej), pomoże parking wielopoziomowy – koszt kilka lub kilkanaście milionów złotych zależnie od koncepcji. On jest oczywiście potrzebny, ale jest to jednak pieśń przyszłości, nie ma na niego pieniędzy.

Na pewno dobrze odpuścić sobie parking wielopoziomowy przy Sierakowskiego. Dzisiaj spełnia on niekiedy rolę placu (kino plenerowe, niedzielny koncert Margaret z okazji WOŚP), zawsze można go w przyszłości wykorzystać w inny miastotwórczy sposób. Zbudowanie tutaj parkingu za kilka lub kilkanaście milionów złotych zaprzepaści tę możliwość na kilkadziesiąt lat. Holendrzy wskazywali zresztą w swoim opracowaniu na potrzebę chowania parkingów za budynkami i usuwania stojących samochodów z przestrzeni miejskiej.

Czy pomysł radnego z ograniczeniem ilości miejsc parkingowych na ul. Kościuszki celem poszerzenia chodnika jest dobry? Na pewno wart przedyskutowania z właścicielami nieruchomości znajdujących się przy tej ulicy. Bez trudu można jednak już teraz wskazać potencjalnych beneficjentów. Piesi, rowerzyści (bez trudu zmieszczą się stojaki na rowery), niepełnosprawni (wąski chodnik ze schodkami do lokali w zestawieniu z nosami parkujących samochodów, czasem absolutnie blokuje możliwość przejazdu wózka). Najemcy lokali także powinni być zadowoleni. Wszak w samym śródmieściu Warszawy doskonale funkcjonuje Galeria Centrum otoczona z dwóch stron ciągami pieszymi. Bez żadnej możliwości zaparkowania. Może to porównanie nieco na wyrost, ale pierwszy raz w życiu usłyszałam, że zwiększenie ruchu pieszego spowoduje spadek dochodów przedsiębiorców. http://www.przegladpiaseczynski.pl/aktu ... rum-miasta
Awatar użytkownika
Ireneusz
 
Posty: 1161
Rejestracja: pt cze 04, 2010 1:36 pm

Wróć do Sprawy mieszkańców gminy Piaseczno

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość