1 % dla Basi z Piaseczna :-)

Jeżeli masz niepoukładane myśli, które nie pasują do głównych kategorii forum, to miejsce odpowiednie dla Ciebie. Zamieszczamy tu rozbiegane myśli szalonej głowy. W związku z tym, że to wolna strefa, to ta część forum jest pod ścisłym nadzorem moderatorów.

Moderator: GTW

1 % dla Basi z Piaseczna :-)

Postautor: Emi » pt sty 25, 2013 4:37 pm

Witam serdecznie,

Rok szybko minął i ponownie bardzo proszę o 1% dla Basi. W minionym 2013 roku Basia, poza rehabilitacją domową, terapii na basenie w Warszawie, była na 6 turnusach rehabilitacyjnych, których łączny koszt wyniósł ok. 35 tys. złotych. Poza tym zakupiłam dla Basi rotor do ćwiczeń nóg i rączek. Jego koszt wyniósł 20 400zł. To wszystko było możliwe głównie dzięki wpłatom z 1%. Bardzo, bardzo dziękuję za każdy 1% czy dobrowolną wpłatę :-)



Obrazek


KRS 0000331638
CEL SCZCZEGÓ£OWY 1%: BARBARA BAGORRO



Aby 1% wpłynął na Basi subkonto,konieczne jest wypełnienie rubryki:CEL SZCZEGÓ£OWY 1%.

Obrazek
Ostatnio zmieniony śr mar 05, 2014 2:57 pm przez Emi, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
Emi
 
Posty: 51
Rejestracja: śr lut 18, 2009 12:21 pm
Lokalizacja: Piaseczno

1 % dla Basi z Piaseczna :-)

Postautor: Emi » ndz lut 10, 2013 1:05 am

Być może znacie kogoś, kto prowadzi biuro rachunkowe lub pracuje w takim biurze i zajmuje się rozliczaniem rocznych zeznań podatkowych? Nadal wiele osób nie ma zdeklarowanego celu przeznaczenia 1%. Basia i ja będziemy wdzięczne za każdy wolny 1 % :)
Awatar użytkownika
Emi
 
Posty: 51
Rejestracja: śr lut 18, 2009 12:21 pm
Lokalizacja: Piaseczno

1 % dla Basi z Piaseczna :-)

Postautor: Majkel » ndz lut 10, 2013 11:02 am

Będę miał na uwadze Basię przy rozliczaniu swojego PITa.
Awatar użytkownika
Majkel
 
Posty: 1377
Rejestracja: pt wrz 30, 2011 8:52 pm
Lokalizacja: okolice

Postautor: Emi » śr mar 05, 2014 3:00 pm

Niepełnosprawność Basi niestety nie jest przemijającą chorobą... Jest na nią skazana do końca życia, dlatego podobnie jak w minionych latach, zwracam się z ogromna prośbą o przekazanie 1% swoich podatków na rehabilitację i leczenie mojej Córeczki.
Zdaję sobie sprawę, że niektórzy z Was czują się już zmęczeni tym tematem – rozumiem... jednak łatwiej i przyjemniej jest pomagać, niż prosić o pomoc. Niestety koszty rehabilitacji, sprzętu ortopedycznego, operacji, które nie są refundowane przez NFZ są tak olbrzymie - bez tego 1% i dodatkowych wpłat nie jestem w stanie zapewnić Basi odpowiedniej opieki.
Zaprzestanie rehabilitacji oznacza pogarszanie się stanu zdrowia dziecka, powstawanie nowych nieodwracalnych przykurczy itp. Basia mimo swej niepełnosprawności jest bardzo pogodną dziewczynką. Dzięki intensywnej, a przede wszystkim systematycznej rehabilitacji jest w dobrej formie psycho-fizycznej i malymi kroczkami idzie do przodu... a to dla mnie najważniejsze.
Jeśli ktoś z Was nie rozlicza się, bądź przeznacza swój 1% na inny cel, może również pomóc przekazując informację o Basi swojej rodzinie, znajomym, kolegom w pracy itp. Być może ktoś z Was pracuje, bądź zna kogoś kto ma biuro rachunkowe i mógłby wziąć Basię pod swoje skrzydła, pamiętając o niej przy rozliczaniu klientów, którzy nie mają zadeklarowanego celu 1%.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy przekazali Basi swój 1% w 2013 roku, a także wszystkim, którzy wpłacili dodatkowe wpłaty na Basi subkonto. Dziękuję również za słowa wsparcia, rozmowy, za wszystko dzięki czemu jest znaczniej łatwiej w codziennym zmaganiu z chorobą.
Awatar użytkownika
Emi
 
Posty: 51
Rejestracja: śr lut 18, 2009 12:21 pm
Lokalizacja: Piaseczno

Nakręcamy pomoc m.in. dla Basi Bagorro

Postautor: Beata » pt sty 30, 2015 7:58 pm

Wciąż trwa akcja zbierania plastikowych nakrętek, których sprzedaż pozwala dofinansowywać sprzęt, rehabilitację i leczenie chorych dzieci

Basia, mieszkanka Piaseczna urodziła się w 2001 roku, była zdrową, dobrze rozwijającą się dziewczynką. Gdy miała 19 miesięcy, spadła ze schodów. Na skutek wypadku Basia doznała licznych urazów mózgowo-czaszkowych, których następstwem była śpiączka i niedowład czterokończynowy spastyczny. Przestała mówić i chodzić. Straciła wszystko, co już potrafiła.

Codzienna rehabilitacja

- Uratowali Basię, ale jak wyszłam ze szpitala, to byłam przerażona i nie widziałam co robić – mówi Emilia Bagorro, która samotnie wychowuje dziewczynkę. - Lekarz na pocieszenie powiedział mi, że dzieci w takim stanie można oddać, a ja jeszcze jestem młoda i mogę mieć zdrowe dziecko – matka wspomina z goryczą. Rozpoczęła walkę o pozyskiwanie środków finansowych na rehabilitację córki. Dziewczynka wymaga intensywnej rehabilitacji, dzięki której udaje się poprawiać jej stan psychoruchowy. Basia nie chodzi i nie mówi, ale jest pogodnym i uśmiechniętym dzieckiem. Do szkoły specjalnej dojeżdża do Warszawy.
- Narodowy Fundusz Zdrowia dofinansowuje nas kwotą rzędu 1600-1700 złotych – mówi matka dziewczynki. - Godzin rehabilitacji jest bardzo mało, dlatego dodatkowo dojeżdżamy na prywatną rehabilitację do Warszawy, a ta zaczyna się od 100 złotych za godzinę. Z kolejnymi wydatkami wiążą się wyjazdy na turnusy. Koszt dwutygodniowego turnusu rehabilitacyjnego to 5-7 tys. złotych. Dziewczynka rośnie i potrzebuje także wymiany specjalistycznego sprzętu, który umożliwia jej siedzenie i poruszanie się. Z dużymi wydatkami wiąże się również zakup leków, suplementów oraz utrzymanie bezglutenowej diety.
- Cały czas szukam informacji, przez internet nawiązuję kontakty z ludźmi, którzy mają podobne problemy – mówi Emilia Bagorro. - Basia jest pod opieką fundacji dla osób niepełnosprawnych „Słoneczko”. Dziękuję wszystkim, którzy nas wsparli i przekazali swój jeden procent podatku. Niestety dane o ofiarodawcach zostają tylko do wiadomości fundacji i nie mam możliwości, by podziękować im personalnie.

Zbiórka na drugą operację

- To była idealna ciąża – wspomina Lidia Bielecka, mama niespełna rocznych bliźniąt. Rodzice cieszyli się przez dwa dni, później lekarze usłyszeli w serduszku Poli niepokojące szmery. Okazało się, że dziewczynka urodziła się z bardzo poważną wadą serca, która wymaga dwuetapowego leczenia operacyjnego na otwartym sercu.
- Byliśmy zrozpaczeni, zdezorientowani i pozbawieni konkretnych informacji – opowiada matka. - Dotąd myślałam, że wady serca, jeśli nie są dziedziczne, wynikają z jakiś zaniedbań podczas ciąży. Tymczasem w naszej rodzinie nikt nie miał podobnych problemów, a będąc w ciąży, zrobiłam wszystko, by zapewnić dzieciom zdrowie i rozwój.
Kobieta zaczęła poszukiwać w internecie informacji na temat wady serca swojej córki. - Czytałam wszystko, co było dostępne po polsku i po angielsku – opowiada. Matka natrafiła na informację o wybitnym specjaliście, który przeprowadza operacje w Niemczech.
- Początkowo nie myśleliśmy o tym by się z nim konsultować, ponieważ zapewniano nas, że polska kardiochirurgia jest na wysokim poziomie – mówi Lidia Bielecka. - Gdy trafiliśmy do lekarza stwierdził, że córka musi mieć natychmiast operację – z tygodnia na tydzień. Byliśmy zaskoczeni, bo wcześniej nikt o tym nie wspominał. Skonsultowaliśmy tę opinię ze specjalistą z Niemiec. Tamten uznał, że teraz nasza córka takiej operacji nie przeżyje. Zwróciliśmy się o diagnozę do jeszcze kilku lekarzy. Byli tego samego zdania. Straciliśmy zaufanie do naszego lekarza i podjęliśmy decyzję, by operację przeprowadzić w Niemczech, czas płynął a Pola słabła.
Ruszyła zbiórka funduszy, najpierw powoli i bez większych efektów, później coraz szybciej i skuteczniej.
- Byłam zaskoczona jak wiele osób włączyło się do pomocy – mówi wdzięczna matka. Udało się zebrać 160 tys. i przeprowadzić operację w Niemczech. - Gdy dojechaliśmy do tego niemieckiego szpitala przestaliśmy się bać. Nie traktowano nas jak intruzów, szczegółowo wyjaśniono nam na czym będzie polegać operacja, a kadra lekarska i pielęgniarska była naprawdę wspaniała.
Dziewczynkę w wieku dwóch lat czeka druga operacja, której koszt to ok. 160 tys. złotych. Rodzice z wielką determinacją zbierają środki finansowe wierząc, że ich dziecko będzie mogło normalnie żyć, a być może postęp medycyny w przyszłości umożliwi całkowite usunięcie wady serca.

Zachęcamy Państwa do dalszego zbierania plastikowych nakrętek. Każda nakrętka, której nie wyrzucimy do kosza umożliwia pomoc tym, którzy tej pomocy najbardziej potrzebują. Na nakrętki czekamy w naszej redakcji (Piaseczno, ul. Ludowa 2) od poniedziałku do piątku w godzinach 8-18. Nakrętki magazynujemy w pobliskim garażu, a następnie przewozimy do dużego magazynu na targowisku miejskim. Firma, która skupuje nakrętki, środki finansowe przekazuje do Koła Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, działającego przy Zespole Szkół Specjalnych w Łbiskach. Towarzystwo przekazuje pieniądze osobom potrzebującym.

Kamil Staniszek http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=14568
My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle:)
Awatar użytkownika
Beata
 
Posty: 1463
Rejestracja: śr lut 10, 2010 4:15 pm
Lokalizacja: Piaseczno


Zbiórka nakrętek dla Basi - nakręć się dla Basi

Postautor: Beata » pn lip 27, 2015 9:09 pm

Obrazek
My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle:)
Awatar użytkownika
Beata
 
Posty: 1463
Rejestracja: śr lut 10, 2010 4:15 pm
Lokalizacja: Piaseczno



Wróć do Wolna strefa forum powiatu piaseczyńskiego

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość