Przychodnia przy Fabrycznej w Piasecznie

Pisz tutaj o nurtujących problemach mieszkańców gminy Piaseczno, ich pomysłach oraz propozycjach rozwiązania.

Moderator: GTW

Przychodnia przy Fabrycznej w Piasecznie

Postautor: iTV Piaseczno News » pn lip 20, 2015 7:35 pm

Obrazek

W obronie dr. Łączyńskiego. Czy konkursie na stanowisko dyrektora SZPZLO w Piasecznie odbył się zgodnie z prawem? Postępowanie odwoławcze u Wojewody Mazowieckiego http://itvpiaseczno.pl/reportaze,1,13.18,1758
Awatar użytkownika
iTV Piaseczno News
 
Posty: 1936
Rejestracja: ndz lut 06, 2011 10:14 pm
Lokalizacja: Piaseczno

Dyrektor Przychodni przy Fabrycznej w Piasecznie

Postautor: Filip » pt sie 14, 2015 9:21 am

Wojewoda uznał gminny konkurs na dyrektora zakładów opieki zdrowotnej za zgodny z prawem.

Wojewoda mazowiecki, jako organ nadzorujący, otrzymał przed miesiącem od burmistrza Zdzisława Lisa dokumentację dotyczącą wyboru nowego dyrektora Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego (SZPZLO) w Piasecznie. Miało to związek z wnioskiem o stwierdzenie nieważności naboru. Procedury konkursowe zakwestionował jeden z kandydatów, dotychczasowy dyrektor SZPZLO Jerzy Łączyński. Miał zastrzeżenia dotyczące sposobu ogłoszenia naboru oraz kryteriów, według których oceniani byli kandydaci.

Wojewoda po zapoznaniu się z dokumentacją, a także wnioskiem Łączyńskiego, nie znalazł podstaw do unieważnienia postępowania konkursowego. – Zdaniem organu nadzoru procedury zastosowane w omawianym przypadku nie naruszają obowiązujących przepisów – mówi rzecznik burmistrza Krzysztof Kasprzycki.

Tym samym podtrzymany został wynik naboru. Nowa dyrektor SZPZLO Marta Dorociak-Burza obejmie obowiązki 14 września.

Jerzy Łączyński nie chciał z nami porozmawiać. (JFT)
http://nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=4511
Awatar użytkownika
Filip
 
Posty: 1752
Rejestracja: pt kwie 06, 2012 3:18 pm
Lokalizacja: okolice

Przychodnia przy Fabrycznej w Piasecznie

Postautor: iTV Piaseczno News » czw wrz 24, 2015 8:53 pm

Obrazek

"Z taką perfidią, z taką obłudą w życiu się nie spotkałem". To słowa Honorowego Obywatela Piaseczna Jerzego Łączyńskiego na sesji Rady Powiatu w dniu 24 09.2015r. Te mocne słowa dotyczą Burmistrza Piaseczna i konkurs na dyr. ZOZ http://www.itvpiaseczno.pl/reportaze,1,13.18,1775
Awatar użytkownika
iTV Piaseczno News
 
Posty: 1936
Rejestracja: ndz lut 06, 2011 10:14 pm
Lokalizacja: Piaseczno


Przychodnia przy Fabrycznej w Piasecznie

Postautor: Beata » czw paź 29, 2015 9:11 pm

Obrazek
Dyrektor Marta Dorociak-Burza prosi o „chwilę cierpliwości”

Nowa dyrektor, zasady póki co stare. Zmiana na stanowisku szefa piaseczyńskiej przychodni nie poprawiła sytuacji pacjentów czekających co rano na numerki do lekarza.

Poniedziałek, godzina 7.30, przed rejestracją w publicznym ośrodku zdrowia przy ul. Fabrycznej stoją zaledwie cztery osoby. Czy to oznacza, że skończyły się czasy porannych kolejek do lekarza? Niestety nie, o czym przekonać się można, zerkając w głąb korytarza, gdzie pod drzwiami gabinetów siedzi już grupa pacjentów. – Jak się chce dostać, to trzeba wstać wcześnie. Ja byłem dzisiaj przed przychodnią o 5.20 – mówi „Nad Wisłą” starszy mężczyzna. Placówka zaczyna pracę o godz. 7.

Na wszelki wypadek pytamy w rejestracji, czy zmieniły się ostatnio zasady zapisywania na wizytę. – Nie. Jest tak, jak było – oznajmia jedna z pań.

– Pracuję praktycznie od miesiąca, proszę mi dać jeszcze chwilę czasu – mówi nam dyrektorka Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego w Piasecznie Marta Dorociak-Burza. – Obecnie pracujemy nad usprawnieniem rejestracji telefonicznej. Do połowy listopada powinna działać centrala, która umożliwi zapisywanie się od razu do danego specjalisty – informuje pani dyrektor.

W najbliższym czasie nie zmieni się jednak zasada zapisywania na wizytę tylko na bieżący dzień i według kolejności zgłoszeń. Oznacza to, że pacjenci nadal zmuszeni będą czekać godzinami w kolejce. – Kwestii zapisów na konkretny dzień trzeba się dłużej przyjrzeć – tłumaczy Dorociak-Burza. – Niezbędne są tu też ustalenia z kierownikiem medycznym ośrodka, a dopiero rozpoczyna się konkurs na to stanowisko, więc proszę o chwilę cierpliwości – dodaje.

JOANNA FERLIAN-TCHÓRZEWSKA http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=4725
My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle:)
Awatar użytkownika
Beata
 
Posty: 1755
Rejestracja: śr lut 10, 2010 4:15 pm
Lokalizacja: Piaseczno

Marta Dorociak-Burza Przychodnia przy Fabrycznej w Piaseczni

Postautor: Filip » pt lut 05, 2016 10:24 pm

Obrazek

Kilka miesięcy temu nowym dyrektorem Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego w Piasecznie przy ul. Fabrycznej 1 została Marta Dorociak-Burza, która zastąpiła na tym stanowisku doktora Jerzego Łączyńskiego. Ta zmiana odbiła się szerokim echem w środowisku lokalnym. Pacjenci obawiali się sprywatyzowania przychodni, personel – masowych zwolnień. Rozmawiamy z nową dyrektor o sytuacji zastanej w placówce, najbardziej palących problemach i sposobach ich rozwiązania.

Dlaczego zdecydowała się pani przystąpić do konkursu na dyrektora przychodni?
Wiedziałam, że gminie zależy na tym, aby nieco unowocześnić funkcjonowanie placówki. Przystąpiłam do konkursu bo miałam doświadczenie wyniesione z pracy w szpitalu św. Zofii w Warszawie oraz szpitala przy ul. Mickiewicza w Piasecznie, gdzie byłam zastępcą dyrektora ds. administracyjnych.

Wiele osób mówiło, że zmiana na stanowisku dyrektora podyktowana jest względami politycznymi...
Nie ukrywam, że cała procedura i postępowanie po konkursie wzbudziły moje wątpliwości. To, co mówił doktor Łączyński oraz plotki wśród personelu, który był straszony moją osobą, nie nastrajały optymistycznie. Pracownicy obawiali się sprywatyzowania placówki, zmniejszenia wynagrodzeń i większego obciążenia obowiązkami. Wszystko okazało się nieprawdą.

Czy zakres usług przychodni zmienił się?
W zasadzie nie. W większości publicznych placówek medycznych bazę do funkcjonowania stanowi kontrakt z NFZ-em. Szczególnie dotyczy to placówek podstawowej opieki zdrowotnej. Przez wiele lat nasza przychodnia opierała się na POZ-ie i pediatrii, z małą ilością dodatkowych specjalizacji. Ze względu na pewnego rodzaju uwarunkowania polityczne, są kłopoty z występowaniem o nowe kontraktowanie. Więc na razie skupiamy się na tym, co jest. Póki co podsumowaliśmy i zakończyliśmy pracę w pewnych obszarach, co być może pozwoli w przyszłości wystąpić o rzeczy, które kiedyś tutaj były. Myślę tu o protetyce. Mamy zespół lekarzy, ale przez pewne niedociągnięcia czy niedopatrzenia ten kontrakt półtora roku temu został utracony.

Jaki był stan finansów placówki w momencie objęcia przez panią stanowiska dyrektora?
Bardzo dobry. Patrząc na podsumowanie 2015 roku muszę powiedzieć, że bilans jest naprawdę korzystny. Pod tym względem poprzednia kadra zarządzająca spisała się dobrze i nie mam jej nic do zarzucenia.

A co w pani opinii nie funkcjonowało jak należy?
POZ funkcjonował dobrze. Brakowało natomiast internistów, a kadrę medyczną można było nieco odświeżyć. Ale to problem w wielu tego typu placówkach. Dla lekarzy państwowa przychodnia jest mniej atrakcyjna niż prywatna. Od kilku miesięcy mamy nowego internistę. Moja zastępczyni ds. medycznych również będzie pracowała na pół etatu jako internista. Więc przybyło nam w sumie 1,5 etatu i szukamy dalej. Tym bardziej, że kilku lekarzy w wieku emerytalnym chciałoby odejść lub zmniejszyć wymiar zatrudnienia.

Czy problem kolejek do rejestracji został rozwiązany?
Pracujemy nad tym. O zwiększeniu liczby internistów już mówiłam. Do końca miesiąca zostanie uruchomiona centrala telefoniczna, która została wcześniej zakupiona, ale nie była wykorzystywana. Będzie „kolejkowanie” połączeń, co zmniejszy irytację pacjentów, zostanie usprawniony także system rejestracji. Chcę, aby w okresach zwiększonej zachorowalności, więcej osób odbierało telefony. Chcemy uruchomić też stronę internetową, poprzez którą będzie można zapisać się na wizytę. Inny sposób na rozładowanie kolejek, to możliwość zapisywania się do lekarzy z pewnym wyprzedzeniem. To również zostanie wprowadzone, ale najpierw chciałabym przeprowadzić konsultacje z personelem medycznym.

Czy wprowadziła pani jakieś zmiany kadrowe?
Po ogłoszeniu wyniku konkursu odszedł główny księgowy i naczelna pielęgniarka, którzy byli bliskimi współpracownikami doktora Łączyńskiego. Jeśli chodzi o personel medyczny, to tu żadnych zwolnień nie było.

Czy warunki zatrudnienia personelu zmieniły się?
Nie.

Podobno w przychodni kulały procedury zamówień publicznych...
Rzeczywiście były pewne luki w dokumentacji. Znalazłam dokumenty dotyczące zaledwie jednego postępowania przetargowego, laboratorium nie miało żadnej umowy z podwykonawcami. Wszystko było rozstrzygane z wolnej ręki, bez wymaganych ustawą procedur przetargowych i konkursowych. Brakuje też umów.

Czy w związku z tym doszło do złamania prawa?
W moim przekonaniu to raczej niedociągnięcia. Różnego rodzaju usługi czy sprzęt nie były przepłacane. Przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Pewne rzeczy nie były po prostu usystematyzowane.

Czy w ramach przychodni można wprowadzić pewne usługi odpłatnie, np. zwiększyć liczbę specjalistów?
W momencie, gdy jest to finansowane przez NFZ – nie. Bo to jest dublowanie usług. Mamy w przychodni specjalistów chirurgów i ginekologów. Chcemy w przyszłości pomyśleć o rehabilitacji i kardiologii, ale tu pojawia się pytanie co stanie się dalej z NFZ-tem. A tego dziś nie wie chyba nikt.

Tomasz Wojciuk http://kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16266
Awatar użytkownika
Filip
 
Posty: 1752
Rejestracja: pt kwie 06, 2012 3:18 pm
Lokalizacja: okolice

Zmiany w przychodni przy Fabrycznej w Piasecznie

Postautor: Ireneusz » pt wrz 02, 2016 6:46 pm

Obrazek

Niedługo minie rok odkąd dyrektorem Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego w Piasecznie przy ul. Fabrycznej 1 została Marta Dorociak-Burza, zastępując na tym stanowisku doktora Jerzego Łączyńskiego. Przez ten czas sporo się w przychodni zmieniło. Wielu pacjentów uważa, że są to zmiany na lepsze.

W lutym tego roku Marta Dorociak-Burza mówiła o planowanych zmianach, które miały usprawnić funkcjonowanie placówki i wyeliminować uciążliwe dla pacjentów, tworzące się przed otwarciem przychodni, kolejki. Nowa dyrektor zapowiadała m.in. zwiększenie liczby internistów, uruchomienie centrali telefonicznej, umożliwiającej „kolejkowanie” połączeń, usprawnienie systemu rejestracji oraz zmodernizowanie strony internetowej tak, aby można było za jej pomocą zapisywać się na wizytę. Innym pomysłem na rozładowanie kolejek miała być możliwość zapisywania się do lekarzy z pewnym wyprzedzeniem. Jak się okazuje, wiele z tych zmian zostało już wprowadzonych.

Zapisy na godziny zamiast numerków

Jednym z wprowadzonych niedawno udogodnień – o czym wielu pacjentów do tej pory nie wie - było zlikwidowanie w przychodni numerków. Teraz do lekarza można umawiać się na konkretną godzinę i to z nawet kilkudniowym wyprzedzeniem (wcześniej rejestracja i wizyta były tego samego dnia). - Pacjent może przyjść do przychodni nawet w południe i umówić się do swojego lekarza, który przyjmuje np. następnego dnia – mówi Marta Dorociak-Burza, dyrektor placówki. - Jednak na tzw. wizytę planową można zapisywać się nie tylko przy okienku, ale także za pośrednictwem naszej centrali telefonicznej.
Centrala działa w przychodni od kilku miesięcy. Zdania mieszkańców na jej temat są podzielone. Podczas, gdy jedni uważają, że rozwiązanie sprawdza się znakomicie, inni narzekają na zbyt długi ich zdaniem czas oczekiwania na połączenie.
- Jeśli rano do rejestracji dzwoni dużo osób, można umówić się na wizytę po godz. 10, gdy na linii robi się luźniej – przekonuje pan Janusz, któremu podobają się wprowadzone zmiany. - Zawsze umawiałem się na wizytę do lekarza telefonicznie i nigdy nie było z tym problemów. Później przychodziłem o ustalonej godzinie i niemal od razu wchodziłem do gabinetu. Najdłużej czekałem 20 minut, ale to nie był dla mnie problem.

Stoją w kolejkach, bo lubią?

Odwiecznym problemem przychodni przy Fabrycznej były tworzące się przed wejściem kolejki, w których czekali pacjenci, chcący zdobyć numerek do lekarza. Dziś kolejki straciły rację bytu, ponieważ do lekarzy można umawiać się z wyprzedzeniem. Mimo to, rano przed przychodnią nadal ustawiają się ludzie. - Starsze osoby stoją w kolejce z przyzwyczajenia, tego nie da się wyeliminować – uważa Marta Dorociak-Burza. Co ciekawe, podobnego zdania był poprzedni dyrektor placówki, Jerzy Łączyński. Mieszkający naprzeciwko przychodni Józef Chorzewski przyznaje się, że ostatnio sam stał 20 minut w kolejce, czekając na otwarcie przychodni.
- Ludzie stoją, bo lubią sobie pogadać. To taki piaseczyński klub emeryta – przekonuje. - Na starość człowiek wcześniej wstaje. Ja na przykład nie lubię dzwonić, a wolę pewne sprawy załatwić osobiście – mówi, dodając że zmiany w przychodni zasadniczo są zmianami na lepsze.
- Mnie ta przychodnia zawsze pasowała. Dziś przychodzę tu tylko do lekarza specjalisty, bo moja lekarz pierwszego kontaktu zmieniła miejsce pracy – mówi Elżbieta Śmietanowska z Zalesia Górnego. - A panie pobierające krew do badań to są prawdziwe artystki. Jedynym problemem były kolejki po numerki, w których stałam czasami od 5 rano. Ale teraz, skoro można zapisywać się do lekarzy wcześniej, i ta niedogodność została zlikwidowana.
Jak się okazuje, wielu pacjentów nie słyszało jeszcze o zmianach w przychodni. - Naprawdę nie ma już numerków i można zapisywać się do lekarzy z wyprzedzeniem? - dziwi się zaczepiona przez nas na chodniku pani Marianna. - Jeśli to prawda, to jest to rzeczywiście zmiana na lepsze.

Inne udogodnienia dla pacjentów

Przed kilkoma miesiącami pisaliśmy o długim oczekiwaniu do punktu pobrań. Pacjenci skarżyli się, że na oddanie krwi czekali nawet dwie godziny. Ich zdaniem winna wszystkiemu była biurokracja oraz konieczność wypełniania na miejscu dużej ilości dokumentów. Teraz i ten element uległ zmianie. Nie dość, że dwa punkty poborów czynne są do godz. 11, to od 1 września materiał do badań jest pobierany także trzy razy w tygodniu w przychodniach w Zalesiu Górnym i Gołkowie.
- Te działania pozwolą rozładować tworzące się kolejki – uważa dyrektor przychodni. - Poza tym ograniczyliśmy biurokrację. Pacjent może udać się bezpośrednio do punktu pobrań, nie musi już stać w kolejce do rejestracji, nie ma już też numerków. Mamy system elektroniczny, łączący laboratorium z lekarzami. Dzięki temu lekarz prowadzący za pośrednictwem komputera ma dostęp do kart z wynikami badań swoich pacjentów.
Przychodnia przy ul. Fabrycznej oferuje również dostęp do wszystkich usług diagnostyczno-medycznych w ramach oferty komercyjnej. - Mamy bardzo konkurencyjne ceny – podkreśla Justyna Skrzypska, diagnosta.
- Przebadać się u nas może każdy, nawet bez skierowania. Dla wygody pacjentów zaopatrzyliśmy się nawet w terminal na kartę płatniczą. Drugi ma wkrótce znaleźć się w rejestracji, gdzie będzie można płacić za kosztowne szczepionki.
Jeśli chodzi o ofertę szczepień, ta również została ostatnio poszerzona. Oprócz tych bezpłatnych w ramach NFZ-u, dostępne są również atrakcyjne cenowo szczepienia pakietowe, zawodowe szczepienia ochronne (np. dla osób pracujących przy produkcji i dystrybucji żywności) oraz szczepienia dla podróżnych. http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=17122
Awatar użytkownika
Ireneusz
 
Posty: 1161
Rejestracja: pt cze 04, 2010 1:36 pm

DNI SPIROMETRII W PIASECZNIE

Postautor: Redakcja » czw wrz 08, 2016 9:35 pm

Obrazek

W dniach 12, 13 i 16 września 2016 roku weź udział w bezpłatnych badaniach spirometrii (badanie czynnościowe układu oddechowego) w ramach akcji Dni Spirometrii
http://www.powiat-piaseczynski.info/pia ... ive-option
Awatar użytkownika
Redakcja
Site Admin
 
Posty: 11350
Rejestracja: śr gru 22, 2010 2:28 pm
Lokalizacja: Powiat piaseczyński

Gabinet pobrań dla dzieci w Przychodni na Fabrycznej

Postautor: Redakcja » czw sie 03, 2017 6:50 pm

Awatar użytkownika
Redakcja
Site Admin
 
Posty: 11350
Rejestracja: śr gru 22, 2010 2:28 pm
Lokalizacja: Powiat piaseczyński

Przychodnia przy Fabrycznej w Piasecznie

Postautor: Filip » pn paź 02, 2017 6:54 pm

Obrazek

Czy przychodnia odsyła pacjentów? Jeden z mieszkańców poskarżył się, że gdy jego lekarz pierwszego kontaktu odszedł na emeryturę, w przychodni przy Fabrycznej poproszono go, aby zmienił placówkę. - W takiej sytuacji proponujemy pacjentowi wizytę u innego lekarza – mówi Marta Dorociak-Burza, dyrektor zakładu

Chodzi o doktora Piotra Hryniewieckiego, który w Samodzielnym Zespole Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego w Piasecznie pracował do końca sierpnia. Od września doktor przeszedł na emeryturę. - Kilka dni temu chciałem umówić się do doktora Hryniewieckiego na wizytę – mówi pan Roman. - W rejestracji poinformowało mnie, że doktor już nie pracuje. Następnie dowiedziałem się, że przychodnia jest przepełniona i najlepiej byłoby, abym poszukał sobie lekarza w innej placówce.

Marta Dorociak-Burza, dyrektor przychodni przy Fabrycznej potwierdza, że w zakładzie zarejestrowanych jest wielu pacjentów. - Nigdy jednak nie są oni zostawiani bez konsultacji lekarskiej czy odsyłani do innych przychodni – wyjaśnia.
- W sytuacji, gdy jakiś lekarz kończy u nas pracę, proponujemy wizytę u innego lekarza w tej samej placówce. http://kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=18933
Awatar użytkownika
Filip
 
Posty: 1752
Rejestracja: pt kwie 06, 2012 3:18 pm
Lokalizacja: okolice

Poprzednia

Wróć do Sprawy mieszkańców gminy Piaseczno

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość

cron