Masz kredyt we frankach?

Jeżeli masz niepoukładane myśli, które nie pasują do głównych kategorii forum, to miejsce odpowiednie dla Ciebie. Zamieszczamy tu rozbiegane myśli szalonej głowy. W związku z tym, że to wolna strefa, to ta część forum jest pod ścisłym nadzorem moderatorów.

Moderator: GTW

Masz kredyt we frankach?

Postautor: pelek » wt gru 12, 2017 9:40 am

Frankowicze wcale nie mają tak źle jak się to przedstawia. Frank obecnie jest słaby, raty są o wiele niższe i od razu mniej się o nich słyszy. Jak jest super to siedzą jak myszy pod miotłą. A jak źle to krzyczą. Przy obecnych stopach procentowych i kursie franka ich kredyty są o wiele bardziej opłacalne niż jakby brali kredyty w polskich złotych... Dobrze w sumie, że zabronili brania kredytów w obcych walutach. Może na przyszłość uniknie się takich cyrków.
pelek
 
Posty: 57
Rejestracja: pn sie 31, 2015 9:13 am

Frank szwajcarski będzie mocno taniał

Postautor: Filip » sob gru 23, 2017 3:48 pm

Obrazek

Amerykański bank inwestycyjny Morgan Stanley prognozuje, że frank szwajcarski będzie w najbliższych miesiącach mocno taniał. Tak mocno, że u nas jego kurs mógłby się znaleźć w okolicach 3,20 - 3,30 złotych. Ale niestety w prognozie jest też haczyk.

Morgan Stanley od dawna obstawia osłabianie się szwajcarskiej waluty. We wrześniu prognozował, że kurs euro do franka urośnie z ówczesnego poziomu 1,15 do 1,22 franka za euro. Czyli, że frank wyraźnie potanieje w stosunku do euro. Teraz podnosi tę prognozę z 1,22 do 1,28.

Frank faktycznie tanieje do euro, ale powoli. Dziś jest w okolicach 1,17 CHF za euro. Dla nas najważniejsze jest to, że jeśli frank tanieje do euro, a euro w stosunku do złotego raczej stoi w miejscu, to automatycznie oznacza to, że frank traci także do złotego. Dziś euro kosztuje mniej więcej 4,20 złotych. Jeśli przy tym kursie euro to 1,17 franków, to wychodzi nam, że frank powinien być po 3,58-3,59 zł. I faktycznie tyle teraz kosztuje.

Jeśli prognoza Morgan Stanley się sprawdzi i euro będzie kosztować 1,28 franków, to wtedy przy założeniu, że u nas euro nadal jest po 4,20 PLN, frank powinien spaść do poziomu 3,28 złotych. Byłaby to więc świetna okazja dla osób zadłużonych we franku na to, aby taniej kupić sobie większą kwotę franków na kolejne spłaty rat, albo może nawet na przewalutowanie kredytu (chociaż zawsze trzeba pamiętać, że kredyt po przewalutowaniu na złote będzie mieć znacznie wyższe oprocentowanie).

Frank po 3,28 PLN był w Polsce ostatni raz blisko 5 lat temu – w styczniu 2013. Amerykanie prognozują 1,28 franka za euro na koniec drugiego kwartału 2018 roku.

Niestety jest też gorsza część tej prognozy. Potem bowiem zdaniem Morgana trend ma się odwrócić. Pod koniec trzeciego kwartału za euro ma się płacić już 1,20 CHF, a na koniec 2018 tylko 1,15 CHF. Na tym poziomie przy założeniu, że euro dalej jest po 4,20 PLN frank u nas powinien kosztować znów aż 3,65 złotych.

Oczywiście trzeba pamiętać, że większość prognoz na rynku finansowym nigdy się nie sprawdza i ta też nie musi, chociaż frank ostatnio powoli sobie tanieje i względem euro i w stosunku do złotego. Obecne notowania w okolicach 3,58-3,59 PLN są najniższe od stycznia 2015.

Co ważne, także szef szwajcarskiego banku centralnego wciąż publicznie przypomina, że jego zdaniem frank jest zbyt drogi. Ostatnio w wywiadzie dla Bloomberga wspominał, że dla niego dobrym miernikiem tego czy frank jest drogi czy nie, jest porównywanie cen w sklepach w Szwajcarii i w Niemczech. W Szwajcarii często jest nawet o kilkadziesiąt procent drożej. Nic nie wskazuje na to, aby to się miało szybko zmienić, można więc zakładać, że Szwajcarzy jeszcze długo będą starali się swoją walutę jak najmocniej osłabić. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,228 ... okuje.html
Awatar użytkownika
Filip
 
Posty: 1717
Rejestracja: pt kwie 06, 2012 3:18 pm
Lokalizacja: okolice

To rząd odpowiada za podbicie kursu złotego pod koniec roku

Postautor: Beata » śr sty 03, 2018 6:42 pm

Zdecydowane umocnienie złotego pod koniec roku nie było dziełem przypadku. To efekt największej od czterech lat interwencji rządu na rynku walutowym. Nieoficjalne sygnały z Ministerstwa Finansów wskazują na sprzedaż walut o wartości 3-4 mld euro.

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", resort finansów zaczął aktywnie działać na rynku walutowym już w listopadzie, sprzedając euro i kupując złotego.

Informacje o tym, że rząd za pośrednictwem państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego prowadził interwencję na rynku walutowym gazeta potwierdziła w trzech bankach.

Na rynek miało trafić 3-4 mld euro z rządowej kasy, czyli prawie dwa razy więcej niż pod koniec 2016 roku. To jednak znacznie mniej, niż 13,1 mld euro, które na rynek rzucił w 2013 roku rząd Donalda Tuska.

Szczegóły: http://gospodarka.dziennik.pl/finanse/a ... encja.html
My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle:)
Awatar użytkownika
Beata
 
Posty: 1731
Rejestracja: śr lut 10, 2010 4:15 pm
Lokalizacja: Piaseczno

Raty kredytów frankowych powróciły do poziomu sprzed lat

Postautor: Beata » pt sty 05, 2018 7:05 pm

Kurs franka szwajcarskiego wynosi już 3,53 zł. Jest zatem poniżej wartości sprzed tzw. czarnego czwartku. I jeśli spadnie o kolejne 15–18 groszy, to raty frankowiczów powrócą do początkowego poziomu. Spadek kursu sprawił również, że zmniejszyła się różnica w wysokości rat kredytów w CHF i PLN.

– Raty kredytów we frankach istotnie spadły w ostatnim czasie. Na przykład, w porównaniu z grudniem 2016 r. jest ona aż o 270 zł niższa (kredyt ze stycznia 2007 r.). Są już one również mniejsze niż przed tzw. czarnym czwartkiem. W porównaniu z początkiem stycznia 2015 r. spadek wynosi 134 zł. Co ciekawe, kurs jest podobny do tego sprzed 3 lat, ale obecnie takie kredyty są niżej oprocentowane, co wpływa na zmniejszenie rat – wylicza Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

więcej informacji: https://businessinsider.com.pl/waluty/r ... at/sjk2819
Awatar użytkownika
Beata
 
Posty: 1731
Rejestracja: śr lut 10, 2010 4:15 pm
Lokalizacja: Piaseczno

Co zniechęca frankowiczów do przewalutowania kredytów

Postautor: Beata » pt sty 05, 2018 7:07 pm

Tańszy frank zniechęca do przewalutowania - pisze czwartkowa "Rzeczpospolita". Dziennik zaznacza, że politykom trudniej będzie podjąć decyzję o pracach nad ustawą o konwersji kredytów hipotecznych, bo stopy procentowe w Polsce mogą wzrosnąć, a polska waluta wciąż się umacniać.

Liczba Polaków spłacających kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich przekracza 872 tys. "Rz" przypomina, że w ciągu roku frank potaniał o 13,7 proc. i obecnie kosztuje niewiele ponad 3,5 zł. To oznacza, że frankowicze płacą raty o kilkanaście procent niższe niż przed rokiem, choć nadal wyższe, niż po zaciągnięciu kredytu, gdy frank był wyceniany na poziomie około 2,4 zł.

Kredyt frankowy nadal może tanieć, a złotowy zacząć drożeć

Dziennik wśród wielu propozycji rozwiązania problemów frankowiczów za "najbardziej wyważony" uznaje projekt Kancelarii Prezydenta RP z sierpnia ub. roku. Po pierwszym czytaniu i skierowaniu go do sejmowej komisji finansów publicznych sprawa jednak ucichła. Prace mają zostać wznowione w połowie stycznia.

"Paradoksalnie, spadający kurs franka komplikuje odpowiedź na pytanie: przewalutowywać czy nie?" - pisze "Rz".

Równocześnie w ciągu kilku miesięcy koszt kredytów złotowych może wzrosnąć. W dzienniku czytamy:

Gdyby po konwersji kurs franka nadal spadał, a stopy w Polsce poszły w górę, klienci mogliby się poczuć podwójnie poszkodowani, co otwierałoby furtkę do kolejnych roszczeń z ich strony.

Cytowani przez dziennik analitycy uważają, że problem politycznej decyzji o konwersji kredytów frankowych schodzi na dalszy plan, a liczba frankowiczów systematycznie maleje - obecnie stanowią niespełna 11 proc. sektora, a tempo spłat wynosi 7 proc. rocznie. https://businessinsider.com.pl/twoje-pi ... ch/kxrqsv7
My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle:)
Awatar użytkownika
Beata
 
Posty: 1731
Rejestracja: śr lut 10, 2010 4:15 pm
Lokalizacja: Piaseczno

Przewalutowanie kredytu we frankach zupełnie się już nie opł

Postautor: Filip » ndz sty 07, 2018 1:00 pm

Frank szwajcarski jest dziś tańszy niż przed tzw. czarnym czwartkiem. Wielu kredytobiorców być może zastanawia się więc teraz, czy warto przewalutować kredyt zaciągnięty w CHF. Okazuje się jednak, że w większości przypadków taka operacja spowoduje wzrost raty nawet o 500-700 zł.

- Gdy kurs franka rósł, wiele osób zadłużonych w tej walucie chciało się pozbyć ryzyka walutowego. Wtedy taka operacja była jednak nieopłacalna, gdyż zmiana waluty w takiej sytuacji powoduje, że bardzo wysokie staje się zadłużenie pozostające do spłaty. Obecnie taka operacja dużo bardziej się opłaca. Trzeba jednak dodać, że kurs wciąż jest wyższy niż w momencie udzielania takich kredytów. To sprawia, że często, mimo 10 lat spłaty, zadłużenie po przeliczeniu na złote wciąż jest wyższe niż wypłacona kwota kredytu - wyjaśnia Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

Obrazek

Ekspert wyjaśnia, że kolejnym problemem jest różnica w poziomie stóp procentowych w Polsce i Szwajcarii. Oprocentowanie kredytów w CHF często jest niższe niż 1 proc. Po przewalutowaniu wzrośnie do ok. 4 proc.

- To oznacza istotny wzrost raty. Dla przykładu, w przypadku kredytu na 300 000 zł udzielonego na początku 2007 r. rata wzrosłabyo prawie 500 zł. Dla takiego udzielonego w najgorszym możliwym momencie, czyli wtedy, gdy frank kosztował 2 zł, przewalutowanie podwyższyłoby ratę aż o 671 zł - wylicza Jarosław Sadowski.

Dobra okazja dla banków

Specjalista Expandera tłumaczy, że przewalutowanie pozwala uwolnić się od ryzyka walutowego, ale wciąż oznacza spore koszty. Spadek kursu może być jednak dobrą okazją dla banków, by zaproponować klientom przewalutowanie na specjalnych warunkach. Im również zależy na tym, aby pozbyć się problemu kredytów we frankach.

- Gdyby teraz na dużą skalę wyszły z inicjatywą przewalutowania po preferencyjnym kursie, które nie spowoduje wzrostu raty, to istnieje spora szansa, że duża grupa frankowiczów się na to zgodzi. Cieszą się oni obecną niską ratą i wielu zapewne chętnie zaakceptuje propozycje pozostania przy takim jej poziomie. Choć pewnie znajdą się i tacy, którzy będą liczyli na dalszy spadek kursu i raty - dodaje Jarosław Sadowski. https://businessinsider.com.pl/waluty/p ... ca/dj4lzcy
Awatar użytkownika
Filip
 
Posty: 1717
Rejestracja: pt kwie 06, 2012 3:18 pm
Lokalizacja: okolice

Bank przegrywa z frankowiczem

Postautor: Filip » śr sty 17, 2018 6:43 pm

Bank przegrywa z frankowiczem. "Rażące naruszenie interesów konsumenta". Bank nie mógł wypowiedzieć umowy kredytu hipotecznego bez wcześniejszego wezwania do zapłaty; musiał też określić w umowie warunki ustalania kursu walut dla potrzeb spłaty tego kredytu - uznał we wtorek Sąd Apelacyjny w Białymstoku, oddalając apelację banku. Sąd podtrzymał tym samym orzeczenie Sądu Okręgowego w Olsztynie. Wyrok jest prawomocny. http://tvn24bis.pl/wiadomosci-walutowe, ... 06958.html
Awatar użytkownika
Filip
 
Posty: 1717
Rejestracja: pt kwie 06, 2012 3:18 pm
Lokalizacja: okolice

Frank jest coraz tańszy. Czy już czas na przewalutowanie kre

Postautor: Beata » ndz sty 28, 2018 12:04 pm

Szwajcarska waluta jest najtańsza od trzech lat. To może zachęcać osoby mające kredyty mieszkaniowe we frankach do przewalutowania ich na złotego i zdjęcia z barków ryzyka zmiany kursu. Przed podjęciem decyzji warto jednak poważnie się zastanowić, bo raty zamiast maleć, mogą wzrosnąć.

- Po trzech latach wszystko powróciło do normy, rata miesięczna kredytu branego w polskich złotych czy we frankach szwajcarskich jest na podobnym poziomie - mówi Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich.

- Frankowicze, jeśli patrzymy na spłacone kapitały we frankach, spłacili przez te lata znacząco więcej niż ci, którzy mają kredyty w polskich złotych. Jeśli patrzymy na skumulowane raty, czyli to wszystko, co złotówkowicz i frankowicz zapłacili do banku, to np. w wypadku kredytu o wartości 300 tys. zł, jeśli był on denominowany do franków szwajcarskich, okazuje się, że złotówkowicz zapłacił do banku 44 tys. zł więcej niż osoba, która wzięła kredyt we frankach szwajcarskich - tłumaczy Przemysław Barbrich.

W połowie stycznia 2015 roku Szwajcarski Bank Narodowy nieoczekiwanie uwolnił kurs franka do euro, wcześniej powiązany ze wspólną europejską walutą w stosunku 1 euro za minimum 1,20 franka. Ruch banku centralnego spowodował gwałtowne umocnienie szwajcarskiej waluty, która przez moment kosztowała nawet 5 zł. Choć potem fala nieco opadła, frank przez większość minionych trzech lat znajdował się raczej powyżej 4 zł. Wyraźny marsz w dół rozpoczął się w ubiegłym roku: o ile w ciągu trzech lat frank stracił do złotego ponad 16 proc., o tyle niemal 13 pkt. proc. to zasługa ostatnich dwunastu miesięcy. Obecnie za franka trzeba zapłacić niewiele ponad 3,5 zł.

Mimo że w ciągu trzech ostatnich lat obciążenie frankowiczów wzrosło, nie spowodowało to lawinowych kłopotów ze spłatami rat.

- Kredyty frankowe są najzdrowsze spośród wszystkich kredytów, które mają polskie banki. Zaledwie około 2 proc. to kredyty trudne albo zagrożone. To kredyty, które nie są obsługiwane dłużej niż 30 dni albo dłużej niż 90 dni. Te osoby rzeczywiście mają problem, ale biorąc pod uwagę populację i to, że tych kredytów jest pół miliona, to te 10 tys. osób to jest naprawdę niewiele - mówi Przemysław Barbrich. - To są najczęściej sytuacje losowe: ktoś stracił pracę czy zachorował. Po to został utworzony przez banki specjalny fundusz pomocowy, żeby w tego typu przypadkach zwracać się do niego z prośbą o pomoc. Z tego funduszu udziela się wsparcia osobom, które znalazły się nie ze swojej winy w trudnej sytuacji - przypomina ekspert ZBP.

W Polsce kredyty we frankach, których jest obecnie ponad pół miliona (ponad 80 proc. wszystkich kredytów walutowych) spłaca ponad 870 tys. osób. Łącznie pożyczki te mają wartość ok. 114 mld zł (dane BIK z grudnia 2017 roku). Opóźnienie w spłacie tych kredytów dotyczy 1,1 proc. mających je osób. Relatywnie niski kurs franka mógłby skłonić ich posiadaczy do przewalutowania kredytu - skoro frank jest tani, to kwota wyrażona w złotych będzie odpowiednio niższa niż w momencie, gdy kosztował np. 4,5 zł.

Zaletą tego rozwiązania jest zlikwidowanie ryzyka kursowego. Ma ono jednak i wady: wyższe odsetki oraz ryzyko wzrostu stóp procentowych, których podniesienie przewidywane jest w przyszłym roku. Stopa WIBOR, która jest składnikiem kosztu kredytu, może ponadto wzrosnąć zanim polski bank centralny zdecyduje się na podniesienie stóp - wystarczy przekonanie rynku, że podwyżka nastąpi. Dlatego Przemysław Barbrich radzi dobrze przemyśleć decyzję w tej sprawie.

- Jeśli mamy mieszkanie, które jest naszym docelowym lokum, nasza rata dzisiaj jest taka sama jak trzy lata temu, a zarobki na pewno są wyższe, bo z każdym rokiem zarabiamy więcej, to naprawdę trzeba się dobrze zastanowić. Szczególnie w kontekście tego, że coraz częściej w Polsce mówi się o podwyżce stóp procentowych, a to może oznaczać, że kredyty w polskich złotych będą znacząco droższe niż te, które są we frankach szwajcarskich - zauważa ekspert ZBP. https://finanse.wp.pl/frank-jest-coraz- ... 874010753a
My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle:)
Awatar użytkownika
Beata
 
Posty: 1731
Rejestracja: śr lut 10, 2010 4:15 pm
Lokalizacja: Piaseczno

Banki wyrzucają frankowiczów na bruk?

Postautor: Kacperek » śr lut 07, 2018 7:34 pm

Obrazek

Frankowicze apelują do prezydenta o pomoc, bo banki przejmują zadłużone mieszkania kredytobiorców we frankach, a dach nad głową straciło już kilkadziesiąt tysięcy rodzin. Bankowcy tłumaczą: W ciągu dwóch ostatnich lat banki wypowiedziały 1,4 tys. umów o kredyt we frankach. Do eksmisji dochodzi w ok. stu przypadkach rocznie.

Frankowicze już trzy lata czekają na pomoc rządzących w rozwiązaniu kwestii ich zadłużenia, które po uwolnieniu kursu CHF przez Szwajcarski Bank Narodowy 15 stycznia 2015 r. wzrosło nawet kilkukrotnie. Kolejni politycy obiecywali im złote góry, ale kolejne projekty ustaw trafiały albo do kosza, albo do sejmowej zamrażarki. Największe nadzieje frankowicze pokładali w zapowiedziach prezydenta Andrzeja Dudy, który jeszcze przed wyborami obiecał im przewalutowanie frankowych długów po kursie z dnia ich zaciągnięcia.

więcej na: http://wyborcza.pl/7,155287,22990442,ba ... -gora.html
Awatar użytkownika
Kacperek
 
Posty: 1510
Rejestracja: śr maja 13, 2009 5:48 am
Lokalizacja: Powiat Piaseczyński

Koniec problemów frankowiczów bliski?

Postautor: Filip » śr lut 28, 2018 7:29 am

Zaczynają się kolejne prace nad prezydenckim projektem nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców, którzy znajdują się w trudnej sytuacji. Pierwsze czytanie projektu w Sejmie odbyło się w październiku 2017 r. Teraz Komisja Finansów Publicznych skierowała projekt do specjalnej podkomisji. Andrzej Szlachta przewodniczący Komisji Finansów Publicznych podkreśla, że jest to krok w stronę rozwiązania problemu frankowiczów. https://businessinsider.com.pl/twoje-pi ... ji/kj0pry3
Awatar użytkownika
Filip
 
Posty: 1717
Rejestracja: pt kwie 06, 2012 3:18 pm
Lokalizacja: okolice

Masz kredyt we frankach?

Postautor: dzessie » ndz mar 11, 2018 8:25 am

A czy ktoś tutaj dochodził praw przed sądem? Że np został wprowadzony w błąd przez doradcę kredytowego, który polecał ten właśnie rodzaj kredytu.... ?? Pytam, bo sam Kaczyński w jednym z wywiadów twierdził, że frankowicze, powinni sami dochodzić swoich praw.
Proponuję poczytać na: https://forumprawne.org/prawo-finansowe-podatkowe/ - już wiele osób przerabiało ten temat.
Ewentualnie indywidualne porady prawne, a więc np tutaj: http://www.adwokatniedzialek.pl/porady-prawne/
Ostatnio zmieniony wt mar 20, 2018 7:48 am przez dzessie, łącznie zmieniany 1 raz
dzessie
 
Posty: 78
Rejestracja: pt lut 20, 2015 9:47 am

Rozwiązanie sprawy frankowiczów w Polsce coraz bliżej?

Postautor: Kacperek » pn mar 12, 2018 7:10 pm

Niedawny werdykt Trybunału Sprawiedliwości UE w sporze między Holandią a Słowacją stwarza nowe możliwości rozwiązania problemu walutowych kredytów mieszkaniowych - uważa grupujące frankowiczów Stowarzyszenie „Stop Bankowemu Bezprawiu". Jego zdaniem „upadają kolejne przeszkody, by przyjąć ustawę, która umożliwi przewalutowanie tzw. kredytów frankowych".

TSUE uznał w ostatni wtorek, że postanowienia umów, na podstawie których europejscy inwestorzy mogą pozywać rządy innych krajów UE przed sąd arbitrażowy, są niezgodne z prawem unijnym. W wydanym w piątek oświadczeniu Stowarzyszenie „Stop Bankowemu Bezprawiu" ocenia, że „decyzja ta może mieć skutki dla innych krajów unijnych, które mają podobne umowy".

- Upadają kolejne przeszkody, by przyjąć ustawę, która umożliwi przewalutowanie tzw. kredytów frankowych, bo banki matki naszych banków, które udzielały tych kredytów, nie będą już mogły grozić polskiemu rządowi, że pójdą do arbitrażu - mówi prezes SBB Arkadiusz Szcześniak.

Stowarzyszenie w swoim oświadczeniu przypomina, że „w 2015 r. Niemiecki Commerzbank (właściciel mBanku), austriacki Raiffeisen, portugalskie Millenium i amerykański General Electric (właściciel BPH, GE Money Bank) w listach wysłanych do rządu i parlamentu ostrzegały, że w przypadku przyjęcia wspomnianej ustawy o przewalutowaniu tzw. kredytów frankowych, będą domagały się od polskiego państwa rekompensat".

„Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE mówi, iż korporacyjne sądy nie powinny mieć już żadnego wpływu na działania państwa polskiego zmierzające do uregulowania kwestii niezgodnych z prawem umów kredytów pseudowalutowych" - stwierdza SBB.

Stowarzyszenie uważa więc, że Sejm powinien przyjąć ustawę o przewalutowaniu kredytów frankowych, zgłoszoną przez klub Kukiz'15. To jedna z czterech tzw. ustaw frankowych, którymi zajmuje się działająca od początku 2017 roku podkomisja sejmowej komisji finansów. Pozostałe projekty to zgłoszony przez klub PO, a także dwa prezydenckie - o zwrocie frankowiczom części spreadów oraz nowelizacja ustawy o wsparciu kredytobiorców, znajdujących się w trudnej sytuacji.

Według deklaracji nowego przewodniczącego podkomisji Tadeusza Cymańskiego (PiS), podkomisja w pierwszej kolejności powinna zająć się tym ostatnim projektem prezydenckim (jego pierwsze czytanie odbyło się w październiku 2017 roku, podczas gdy trzech pozostałych jeszcze w październiku 2016 roku), bo tylko do niego istnieje pozytywna opinia rządu.

Złożony przez klub Kukiz'15 projekt stanowi, że kredyty w złotówkach i kredyty denominowane w obcych walutach zostaną zrównane, co ma oznaczać potraktowanie kredytów frankowych tak, jakby od początku były kredytami w złotówkach. To jedyny projekt, który ma poparcie środowiska frankowiczów.

Komisja Nadzoru Finansowego uznała jednak, że koszty jego wdrożenia byłyby największe ze wszystkich. Wiosną 2017 roku KNF wyliczyła koszt wejścia w życie prezydenckiego projektu o zwrocie części spreadów na 9,1 mld zł, projektu PO na 11,1 mld zł, a projektu klubu Kukiz'15 na 52,8 mld zł.

Tymczasem SBB, jak mówił PAP Szcześniak, w lutym zwróciło się do KNF z pytaniem, czy szacując koszty badała możliwość rozbicia strat bilansowych banków na dłuższy czas, zamiast uwzględniać je jako straty jednorazowe. "Nie uzyskaliśmy jeszcze odpowiedzi" - zaznaczył prezes SBB.

Tadeusz Cymański mówił niedawno PAP, że pierwsze merytoryczne posiedzenie podkomisji pod jego kierownictwem odbędzie się być może w przyszłym tygodniu.

Umowy o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji (BIT - Bilateral Investment Treaty) zawierane były masowo w latach 90. między państwami Zachodu a tymi, które wychodziły z komunizmu. Porozumienia, które zawierała również Polska, przewidują, że spory między jednym z umawiających się państw i inwestorem z drugiego muszą być rozstrzygane ugodowo lub, jeśli do tego nie dojdzie, przed sądem polubownym.

Taki system rozstrzygania sporów (ISDS) miał chronić inwestorów z państw zachodnich, którzy niemal trzy dekady temu mieli bardzo małe zaufanie do systemu sprawiedliwości w krajach postkomunistycznych. Podobne znajdują się w 196 umowach zawartych między państwami członkowskimi. Wielu obserwatorów wskazuje, że dziś są one już przeżytkiem.

Według komentatorów skutki wyroku w sprawie umowy o wzajemnej ochronie inwestycji (tzw. BIT) między Słowacją a Holandią potencjalnie odczują setki tysięcy firm z Europy, które prowadzą przedsięwzięcia biznesowe w innych państwach członkowskich. Komentatorzy zwracają bowiem uwagę, że inwestorzy zagraniczni praktycznie stracili możliwość dochodzenia roszczeń przeciwko rządom krajów Unii. https://www.forbes.pl/finanse/werdykt-t ... ow/l6k8l1b
Awatar użytkownika
Kacperek
 
Posty: 1510
Rejestracja: śr maja 13, 2009 5:48 am
Lokalizacja: Powiat Piaseczyński

Masz kredyt we frankach?

Postautor: dzessie » pt mar 16, 2018 6:57 am

Nie jestem pewien, czy państwo powinno pomagać w takich sytuacjach. Bo z pewnością zachwieje stabilnością sektora bankowego, a ta niestabilność przełoży się na nas wszystkich.
Dlaczego frankowicze nie zaciągnęli kredytu złotówkowego? Bo był droższy. Droższy, ale bardziej stabilny.Czy wszyscy więc powinniśmy odpowiadać za ich chęć zaoszczędzenia? Nie wydaje mi się.
dzessie
 
Posty: 78
Rejestracja: pt lut 20, 2015 9:47 am

Frankowicze nie chcą negocjować z bankami. Liczą na politykó

Postautor: Kacperek » pt mar 16, 2018 7:58 pm

Frankowicze nie chcą negocjować z bankami. Liczą na polityków.

Obrazek

Posiadacze kredytów we frankach nie chcą negocjować z bankami. Nie są zainteresowani przewalutowaniem, nawet z niezmienioną datą. Czekają aż ich problem rozwiążą rządzący. To politycy mają - ich zdaniem - zmusić banki do przewalutowania kredytów na korzystnych warunkach.

Prace nad prezydenckim projektem ustawy, która ma rozwiązać problem kredytów frankowych rozpoczęły się właśnie w Sejmie. Zakłada ona stopniowe przewalutowanie niezłotowych hipotek w ramach dobrowolnych negocjacji klientów z bankami, podczas których zostaną określone indywidualne warunki, w tym kurs zmiany długu frankowego na złotowy, tłumaczy „Puls Biznesu".

Od jesieni ubiegłego roku wszystkie banki z istotnymi dla bilansu portfelami frankowymi podpytują klientów, na jakich zasadach byliby skłonni przejść na hipotekę złotową.

Niezadowoleni frankowicze

„Puls Biznesu" dotarł do badań zrealizowanych między lipcem a październikiem 2017 r. przez renomowaną firmę badawczą na zlecenie jednego z większych kredytodawców frankowych. Ponad połowa klientów banku stwierdziła, że nie jest zadowolona z hipoteki we frankach, w tym blisko jedna trzecia nawet bardzo. Niemal 50 proc. klientów rozważa lub rozważało przewalutowanie kredytu.

Wśród pytanych przeważa oczekiwanie, że kurs przewalutowania musi być niski. Jedna trzecia ankietowanych mówi wprost, że oczekuje ceny franka z dnia zaciągnięcia kredytu, co piąty chciałby dostać niski kurs, a co czwarty - niższą ratę. Aż 12 proc. frankowiczów odpowiedziało, że obecnie nic nie przekona ich do zmiany waluty kredytu.

Oczekiwanie na działanie rządzących

Na pytanie, co bank może zrobić, żeby zachęcić klientów do przewalutowania, aż 68 proc. uczestników odpowiedziało, że oczekuje podjęcia działań w celu poprawy sytuacji frankowiczów przez instytucje zewnętrzne i liczy, że rząd zmusi sektor do przewalutowania na korzystniejszych warunkach - pisze dziennik. https://www.forbes.pl/wiadomosci/franko ... ow/e8xdzwp
Awatar użytkownika
Kacperek
 
Posty: 1510
Rejestracja: śr maja 13, 2009 5:48 am
Lokalizacja: Powiat Piaseczyński

Masz kredyt we frankach?

Postautor: monika89 » śr kwie 04, 2018 7:14 am

Można sądzić się z bankiem jednak w większości przypadków to bank raczej wygra. A my stracimy pieniadze, które musimy wydać na adwokata. Niestety ale w większości przypadków sprawa jest z gory przegrana i to na życzenie frankowiczów bo oni zdecydowali sie właśnie na taką pożyczke.

Ze swojej strony polecam zadać pytanie na forum kredytowym. Jest tam dział prawny, w którym udziela się wielu specjalistów od finansów, którzy powinni odpowiedzieć Wam na pytanie co robić.
http://www.forum-kredytowe.pl
Ostatnio zmieniony pt kwie 27, 2018 8:03 am przez monika89, łącznie zmieniany 1 raz
monika89
 
Posty: 39
Rejestracja: pn mar 19, 2018 9:28 am

PoprzedniaNastępna

Wróć do Wolna strefa forum powiatu piaseczyńskiego

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości