Azyl dla kotów w Konstancinie

Pisz tutaj o nurtujących problemach mieszkańców gminy Konstancin-Jeziorna, ich pomysłach oraz propozycjach rozwiązania.

Moderator: GTW

Azyl dla kotów w Konstancinie

Postautor: Martin » czw mar 22, 2007 11:39 am

Azyl dla kotów w Konstancinie prosi o adoptowanie kotów. Z powodu niezwykle ciężkiej sytuacji i obecności na terenie Azylu ogromnej liczby kotów, muszą z bólem serca zaprzestać przyjmowania nowych zwierząt, przynajmniej do momentu wyadoptowania, co najmniej 30 obecnych pensjonariuszy.

czytaj więcej: Azyl dla kotów w Konstancinie
Marcin Borkowski [Martin]
- Kleks to najlepsze prywatne przedszkole w Piasecznie
- restauracja włoska La Nostra zaprasza
- usługi fotograficzne zapraszam na fotoblog ze zdjęciami
Awatar użytkownika
Martin
Site Admin
 
Posty: 12595
Rejestracja: czw lut 15, 2007 12:28 pm
Lokalizacja: Piaseczno

Azyl dla kotów w Konstancinie

Postautor: Loonna » czw mar 22, 2007 3:48 pm

Jak tylko sie przeprowadzę to zamierzam przygarnąc jakiegoś małego kotka i miałam jechać do schroniska, ale widzę, że chyba tutaj sie wybiorę :)
Awatar użytkownika
Loonna
 
Posty: 327
Rejestracja: wt mar 13, 2007 11:53 am
Lokalizacja: Warszawa

Azyl dla kotów w Konstancinie

Postautor: Martin » czw mar 22, 2007 4:22 pm

Domyślałem się, że odezwiesz się w tym temacie Loonna, bo wiem że kochasz koty. Jeżeli będziesz w Azylu to pozdrów ich od nas.
Awatar użytkownika
Martin
Site Admin
 
Posty: 12595
Rejestracja: czw lut 15, 2007 12:28 pm
Lokalizacja: Piaseczno

Azyl dla kotów w Konstancinie

Postautor: grejf » wt mar 27, 2007 11:45 am

Loonna czylui u mnie po dzialce biegaja 2 jeden szary bez zembow, 2 bialy z czarny ogonem "balbina" to zwierzaki sasiadow, ale to nie koniec Martin ma racje u nas sie tworza kocie gangi. Czsem jak przechoda to po 12 sztuk. :wink:
Awatar użytkownika
grejf
 
Posty: 186
Rejestracja: sob lut 24, 2007 12:28 pm
Lokalizacja: Konstancin Jeziorna

Azyl dla kotów w Konstancinie

Postautor: Loonna » śr mar 28, 2007 9:25 pm

Martin pisze:Domyślałem się, że odezwiesz się w tym temacie Loonna, bo wiem że kochasz koty. Jeżeli będziesz w Azylu to pozdrów ich od nas.
No ba, w takim temacie nie mogło mnie zabraknąć, zwłaszcza, że jak już wspomniałam niedługo się do nich wybiorę i na pewno pozdrowię :)
Awatar użytkownika
Loonna
 
Posty: 327
Rejestracja: wt mar 13, 2007 11:53 am
Lokalizacja: Warszawa

Azyl dla kotów w Konstancinie

Postautor: Loonna » śr mar 28, 2007 9:26 pm

grejf pisze:Loonna czylui u mnie po dzialce biegaja 2 jeden szary bez zembow, 2 bialy z czarny ogonem "balbina" to zwierzaki sasiadow, ale to nie koniec Martin ma racje u nas sie tworza kocie gangi. Czsem jak przechoda to po 12 sztuk. :wink:

to na wiosnę masz niezłe kocie koncerty pod oknami :D
Awatar użytkownika
Loonna
 
Posty: 327
Rejestracja: wt mar 13, 2007 11:53 am
Lokalizacja: Warszawa

Koci Azyl prosi o pomoc

Postautor: Goszczyn » śr lip 09, 2008 3:54 pm

Obrazek

Koci Azyl z Konstancina–Jeziorny prosi o pomoc

1)
Zwracamy się z gorącą prośbą do ofiarodawców o podarowanie nam pralki.
Sprawa jest bardzo pilna, ponieważ w chwili obecnej mamy tylko jedną działającą pralkę, gdyż pozostałe się zepsuły i ze względu na swój stan nie nadawały się już do naprawy.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy odpowiedzą na nasz apel :-)

2)
Z uwagi na rozbudowę dróg na terenie całej Warszawy, likwidację działek pod budowę apartamentowców oraz modernizację starych budynków do naszego przytuliska trafiło ostatnio w dramatycznych okolicznościach dużo kociąt i matek z dziećmi.
Te koty zamierzamy przygotować do adopcji: odrobaczyć, zaszczepić, starsze wysterylizować i wykastrować.
Brakuje nam funduszy na ogrzewanie pomieszczeń, ratujemy je ogrzewając piecykami, a maluchy podgrzewamy poduszkami elektrycznymi, a to wszystko kosztuje i rachunki za energię elektryczną i gaz są bardzo wysokie i nie jesteśmy w stanie ich zapłacić.
Nie ma w chwili obecnej żadnych datków ani dotacji miejskiej.
Błagamy o pomoc i wsparcie finansowe na konto Fundacja św. Franciszka: 38 1060 0076 0000 4048 3019 7758

Nr tel. do Kociego Azylu: 0-227-546-495, 0-227-564-882
Goszczyn
 
Posty: 230
Rejestracja: wt lip 24, 2007 12:12 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: sharmlover » sob sie 16, 2008 10:57 am

Ponad rok temu adoptowalismy dzikiego kotka - urodzil a wlasciwie urodzila sie - bo jest to cudna dziewczynka w oponie pod paletami u naszego sasiada. Teraz po prawie 2 latach jest jak sie okazalo jedyna ktora przezyla z 6ciorga rodzenstwa.
2 pozostale kotki zginely pod kolami samochodu, reszta podobno pouciekala wlascicielom.

Ja ze swojej strony mam taki apel, aby przemyslec i przedyskutowac ze wszystkimi domownikami decyzje o adopcji. Badzmy pewni, ze mamy czas, chec, wytrwalosc a i czasami troche zbednych srodkow na odrobaczania, szczepienia, sterylizacje/kastracje (jesli ktos zyczy sobie dla kotka), kropelki przeciw pchlom itp. :D
Awatar użytkownika
sharmlover
 
Posty: 636
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 5:40 am
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna

Ratujmy koty w azylu w Konstancinie

Postautor: teresa » czw lip 09, 2009 1:29 pm

Ratujmy koty w azylu w Konstancinie

Obrazek

Ratujcie koty! - taki apel otrzymaliśmy od Fundacji św. Franciszka opiekującej się przytuliskiem dla kotów w Konstancinie-Jeziornie. Fundacja działa głównie dzięki darczyńcom. Pieniądze pozyskuje też, wygrywając konkursy organizowane przez stołeczny ratusz. Budżet pozwala na zakup leków, środków czystości, kastrację i sterylizację zwierząt, ale przytulisku, w którym przebywa kilkaset kotów, brakuje jednak pieniędzy na prąd i gaz.

Przy ul. Podgórskiej w Konstancinie, za wysokim ogrodzeniem pod numerem 2 stoi dom jednorodzinny, nic nie wskazuje na to, że znajduje się tam koci raj. Właścicielką jest Irena Jarosz, to ona założyła kilka lat temu Fundację św. Franciszka, która opiekuje się schroniskiem. - Koty są praktycznie wszędzie, w ogrodzie, sieni, a nawet w sypialni - śmieje się pani Jarosz.

Na działce o 1 tys. m kw. zbudowała izolatkę, pomieszczenie do kwarantanny, mały gabinet zabiegowy. W ogrodzie jest niewielki wybieg dla zwierząt, większość miejsca zajmują jednak boksy, kuwety i miski z jedzeniem.

Irena Jarosz imponuje dokładną znajomością historii swoich podopiecznych. Z zapałem wylicza: - Ten biały przyjechał z interwencji w Alejach Jerozolimskich, te kotki przywieźli strażacy, tutaj jest taki, który miał zostać utopiony.

Opowiada, że jej przytulisko działa wedle ustalonej procedury: każdy kot przechodzi dwutygodniową kwarantannę, później stan zdrowia zwierzęcia ocenia lekarz, podaje tabletki na odrobaczenie oraz wykonuje potrzebne szczepienia, potem jeszcze izolatka i kot może dołączyć do innych w przytulisku.

Pani Irena mówi, że nie planowała zajmowania się kotami. - W młodości pomagałam w domu opieki dla osób starszych - wspomina. - Często głównym zmartwieniem pensjonariuszy był los pozostawionego w domu zwierzęcia. Brałam te koty, żeby jakoś pomóc, żeby nie musieli się martwić - tłumaczy.

I tak z czasem własny dom zamieniła na ochronkę dla zwierząt, które prowadzi wspólnie z pracownikami i wolontariuszami. Za największy sukces azylu uważa adopcje. - W zeszłym roku znaleźliśmy dom dla ponad 290 kotów - chwali się Elżbieta Siwoń, członek zarządu fundacji.

Teraz jednak schronisko ma kłopoty. Dotychczasowy sponsor - producent karmy nie jest już tak hojny, schronisko musi samo kupować większość jedzenia. Na opłacenie rachunków za gaz już nie starczyło. - Nie zapłaciliśmy dwóch rachunków, ok. 7 tys. zł, w czwartek mają odłączyć nam dopływ gazu - denerwuje się pani Irena. I tłumaczy, że nie będzie mogła przygotowywać jedzenia dla kotów, ogrzewać wody, weterynarz nie będzie mógł przeprowadzać zabiegów w ambulatorium. Pani Jarosz liczy na to, że znajdą się ludzie gotowi pomóc azylowi.

Pytamy, czy prosiła o pomoc lokalne władze. Pani Irena zaprzecza.

- Nasza współpraca urwała się w 2008 r., a o problemach azylu nikt nas nie powiadomił - mówi Michał Robucki, kierownik Wydziału Ochrony środowiska w Konstancinie-Jeziornie.

Irena Jarosz mówi, że jej zwierzętom przydałoby się nowe, przestronne miejsce. Pytała o nie w urzędzie. - Odpowiedzieli, że głównym problemem jest znalezienie gruntu - mówi pani Irena.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6801518,.html
Teresa
teresa
 
Posty: 1076
Rejestracja: wt lis 06, 2007 11:32 am
Lokalizacja: Piaseczno

Azyl dla kotów w Konstancinie

Postautor: Jakub » pn lip 13, 2009 11:16 am

Jakub
Moderator
 
Posty: 1973
Rejestracja: ndz lut 25, 2007 9:02 pm
Lokalizacja: Warszawa

Azyl dla kotów w Konstancinie

Postautor: Beata » ndz sty 04, 2015 8:12 pm

Fundacja Św. Franciszka „Pomóż zwierzętom – naszym małym braciom” ul. Podgórska 2, 05-520 Konstancin-Jeziorna, zwraca się z prośbą o udzielenie wsparcia. W chwili obecnej niezbędne jest jedzenie głównie dla kotów (puszki, karma sucha), makarony, ryż, kasze, tłuszcze o długiej dacie przydatności do spożycia. Do kuwet niezbędny jest żwirek, trociny, gazety codzienne drukowane na miękkim i chłonnym papierze np. Metro itp.

Obrazek

Z uwagi na to, że ostatnio nadciągnęły mrozy potrzebne są również stare koce, ubrania. Ponadto serdecznie zachęcam do przekazywania na konto fundacji nawet najdrobniejszych sum. Miesięczny koszt ogrzewania wynosi ok. 1000 zł. Liczy się naprawdę każda złotówka. W celu przekazania wsparcia rzeczowego proszę o kontakt ze mną e-mail: fundacja_konstancin@wp.pl lub tel. 508-512-.415. W przypadku chęci dokonania wpłaty po informacje zapraszam na stronę Azylu. Wszystkim wrażliwym na los zwierząt serdecznie dziękuję w imieniu mieszkańców Azylu.

Strona Fundacji: http://101kotow.pl/index.html
My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle:)
Awatar użytkownika
Beata
 
Posty: 1731
Rejestracja: śr lut 10, 2010 4:15 pm
Lokalizacja: Piaseczno


Wróć do Sprawy mieszkańców gminy Konstancin-Jeziorna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość